Na całe szczęście już tylko o mnie...
Zawsze starałam się żyć tak, żeby niczego nie żałować, nie myśleć: Ale byłam głupia!! Przecież w momencie podejmowania decyzji opcja, którą wybierałam wydawała mi się najlepsza... Niestety, związku z nim będę żałować do końca życia...
Blog > Komentarze do wpisu
« szczęście, szczęście cóż to ...
a w uczuciach zima... »

a u mnie jesień...

na pewno fajnie mi samej - bez niego. czasem spotykam się z moim byłym - jeszcze sprzed tego 'uosia' - ale chyba to ukrócę, bo coraz bardziej zaczyna mnie wnerwiać... było fajnie przez pierwsze kilka tygodni, ale ostatnio chamski się robi... no ale to nieważne.

często sobie myślę, że chciałabym tu zajrzeć i coś napisać, ale szczerze mówiąc nie mam czasu. w ciągu dnia chwile dla siebie mam ok 10-12 i 15-16, no a potem wieczorem. dzieci są baaaardzo czasochłonne. bardzo!

tak czy inaczej nadal nie żyję tak, jakbym tego chciała... nauczono mnie ciągle oglądać się na innych, że komuś coś trzeba pomóc, podzielić się, etc. etc. nikt nigdy nie uczył jak dbać o siebie. nie potrafię odmówić, kiedy ktoś czegoś ode mnie potrzebuje, zupełnie nie jestem asertywna... źle mi z tym... ale też nie wiem jak z tego wybrnąć...jak zacząć dbać najpierw o siebie, a potem dopiero pomagać innym.

pojawiła się oportunidade żeby zminić otoczenie - podjąć pracę w zupełnie innym mieście - daleko od rodziny, wszystkich znajomych... myślę, że to byłoby super rozwiązanie.  szkoda tylko, że to dopiero od lutego to zatrudnienie :-( no i nie wiem czy aby na pewno mnie chcą, bo w sumie nic nie powiedzieli, ale przeszłam chyba wszystkie etapy rekrutacji. BARDZO chciałabym dostać tę pracę...

czwartek, 22 października 2009, amor.eh.doida
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog